Nowy Świat

Nowy Świat

piątek, 23 grudnia 2011

Wyglądając z okna

Są dni wygłaszania przemówień i dni milczenia. Zbliżający się zimowy okres, zwłaszcza poprzedzający święta i początek nowego roku zawsze skłaniał mnie ku temu drugiemu. I znów jest ten czas, kiedy spoglądam smutnie w okno i pogrążony w różnych niespokojnych myślach gubię poczucie czasu. Przed oczami mojej wyobraźni przewija się tłum ludzi – ludzie, którzy są; ludzie, którzy odeszli; i wreszcie ludzie, którzy są, a tak jakby ich nie było. Trudno powiedzieć myślenie o których wprawia w największą tęsknotę.

czwartek, 1 grudnia 2011

国際交流基金関西国際センター

Z przykrością zamieszczam mój najgorszy post w historii – niestety nie stać mnie w chwili obecnej na nic więcej, a chcę zachować sobie, choć w tej formie, te kilka prostych rzeczy, które widziałem pewnego wieczoru w drodze do biblioteki.

Jest wieczór, ale bibliotekę zamykają dopiero o ósmej, więc jako średnio pilny uczeń biegnę do niej kwadrans przed zamknięciem z książką, której jeszcze nie przeczytałem, a którą dziś muszę dziś zwrócić. Zamykam pokój elektroniczną kartą i kieruję się w stronę windy. Nie mam innego wyboru – korzystanie ze schodów jest zabronione i ograniczone tylko do pracowników instytutu. Nam wolno korzystać z nich tylko w przypadku katastrof naturalnych. W przeciwnym razie wydobywa się z nich (przynajmniej czasami) sygnał alarmujący o naruszeniu bariery oddzielającej białych od żółtych.