Co zrobić, gdy obejrzało się już wszystkie części Aliena, Predatora i Aliena vs. Predatora? Pozostaje chyba tylko sięgnąć po serię „Eating Out”, czyli cztery (piąty się ma nakręcić w najbliższych miesiącach) filmy, który główną tematyką są perypetie pedałów i mających nieszczęście żyć wokół nich heretyków. Całość jest komedią z dennymi dowcipami, połamaną fabułą, ale – w zasadzie oczywiście przede wszystkim – z erotycznymi scenami z udziałem bardzo przyzwoicie wyglądających panów. Gratka dla oczu co bardziej niewybrednych pań hetero i panów. Wciąga zupełnie nie angażując umysłowo. Duże ilości alkoholu niewskazane, acz nie nadaje się do oglądania w parach, którym mogłoby grozić rzucanie się na siebie w stanie alkoholowego upojenia – zostaliście ostrzeżeni!
Przy okazji warto rzucić okiem na muzyczną twórczości Chrisa Salvatore, który zrobił kilka fantastycznych coverów, w tym „I kissed a boy” – gorąco polecam.
NIE WSKAZANE DLA PANÓW HETERO O SŁABEJ TOLERANCJI.