Nowy Świat

Nowy Świat

czwartek, 14 lipca 2011

Who cares about people?

Maximum Hormone "What's up people?"

Dotychczas wydawało mi się, że szczytem pragnień jakie może mieć środowisko LGBTQ jest akceptacja, a było do momentu, kiedy wpadłem w wikipedii na artykuł o skali homofobii Riddle'a (nie, to nie mowa o Voldemorcie), w którym zauważono, że tolerancja i akceptacja to wciąż negatywne nastawienie. Tolerancja oznacza "no jest tak i trudno, ale lepiej, gdyby się to skończyło" a akceptacja "dla mnie jesteś człowiekiem i tak będę cię traktować, a to co robisz w łóżku mnie nie obchodzi". I dopiero wtedy zdałem sobie sprawę, że Riddle i jego komentatorzy mają rację. Do tej pory sam pragnąłem tolerancji i marzyłem o akceptacji, ale zdałem sobie sprawę, że akceptacja to nadal za mało - "skoro już tak jest to będzie". A to stwierdzenie równoznaczne z tym, gdybym ja powiedział, że dzieci rodzi kobieta i jest mi to zupełnie obojętne. A przecież nie może mi to być obojętne, bo przecież wówczas cały trud ciąży, porodu i połogu, który każda matka przechodzi byłby tylko faktem, który mógłbym jeszcze na dodatek odrzucić schodząc do poziomu tolerancji "no trudno, niech tak będzie".

sobota, 9 lipca 2011

Microsoft loves fags

Poniższy tekst jest treścią posta, który opublikowałem na pewnym blogu dotyczącym Microsoft. O dziwo zdarzyło się bowiem, że Microsoft posłuchał pewnej petycji ze środowisk gejowskich i nie wiedzieć skąd wywiązała się dyskusja na temat gejów, Biblii itp. itd. tak ostra, że nie mogłem się powstrzymać przed dorzuceniem czegoś od siebie.

sobota, 2 lipca 2011

Siedzieć i czekać

Warsztat pseudofilozofa – Problem nr 3 (Esej 1.)
"A jeśli pewnego dnia będę musiał odejść? - spytał Krzyś ściskając Misiowi łapkę - Co wtedy? -Nic wielkiego - zapewnił go Puchatek - posiedzę tu sobie i na Ciebie poczekam. Kiedy się kogoś kocha to ten ktoś nigdy nie znika tylko siedzi gdzieś i czeka na Ciebie."
A. A. Milne
Sigur Ròs - Untitled 4 (Njósnavélin or The Spy Machine)
Minął maj, ponętny zapach bzu zastąpiła słodka woń dopiero co rozkwitłych lip. Przystojni mężczyźni chadzają pod rękę z brzydkimi kobietami, a piękne kobiety wodzą za sobą brzydkich mężczyzn. Wszyscy kąpią się w tym lipowym gorącym powietrzu i trudno ocenić, czy to wszystko jest lipowe, czy jedynie lipne.