Nowy Świat

Nowy Świat

piątek, 13 kwietnia 2012

Kraj wiatrów

Odgrzebując ten wiersz z 2007 roku zrozumiałem, dlaczego Rusinek kazał mi wrócić do “Poetyki” Arystotelesa, a w ogóle raczej dać sobie spokój z poezją. Posłuchałem go na szczeście.

 

Kraj wiatrów

Wkrótce wiatr nawlecze na rozłożystych krzewów gałęzi sznurze
Jak łódki snów miękkie płatki i pomaluje złotem
Wzniesionych z głębi serca okruchów wspomnień kurzem
Miecie niczym płowiejącym zielenią Twych oczu grotem

Wkrótce wiatr położy się na ziemi nie nieugaszonej w chmury cieniu
I ukwieci śniegiem łez ramiona drzew jak strąkami rozpaczy
Szlochem ryjąc nieustannie Twe imię w ciężkim pamięci kamieniu
Którego zagłodzić nie mogę ani dane jest mi z niego konia rozkulbaczyć

Wkrótce wiatr wyścieli różem konary chwil przed oknem wzroku
Jak fontanna żalu spłonie kolejny raz serca trwoga
W lichym niczym lipcowe niebo tłuczonym brzęku kroków
Gdym skowyczał z ciągłych ran bo Cię zabierała losu droga

Wkrótce wiatr zarzuci nad tajemnic płytkich zelżywą rzekę
Gorzkie owoce jarzma którem nałożył na kipiącą głowę
Bo myśli ulatywały do bezbrzeżnych wiosen, a Ty byłeś człowiekiem
Dla którego włożyłem umysł w samotne drewno dębowe

Wkrótce wiatr umilknie kosząc westchnień puste kłosy
Czernią rozlaną pomiędzy równinami Twych odległych skroni
I napełni gorzkim miodem nawiedzającego czasu bezdenne wozy
Jak otchłań tępych snów gdzie chciałem Twą twarz uchronić

Wkrótce wiatr rozwieje się w mętnej przestrzeni po naszych rozmowach
Huczeć będą gwiazd korzenie jak powieki utkane z pnia
Może mój świat tylko odbicie cienia rąk Twych zachowa
Niczym niespełnioną modlitwę zostawioną kiedyś w drzwiach

8-9 IV 2007

3 komentarze:

  1. "zrozumiałem, dlaczego Rusinek kazał mi wrócić do “Poetyki” Arystotelesa, a w ogóle raczej dać sobie spokój z poezją. Posłuchałem go na szczeście." A teraz go opublikuję na swoim blogu. Niech żyje konsekwencja, hehe.
    Generalnie ja zawsze jestem pod wrażeniem rzeczy, które przerastają mnie stopniem złożoności i dotyczy to też tego wiersza (to miał być komplement, jakby co ;) ). Sporo miejsc, zwłaszcza ostatnie trzy linijki ("huczeć będą gwiazd korzenie"!), do mnie trafia obrazowaniem, aczkolwiek są też miejsca, których nie ogarniam kompletnie ;) np. rozkulbaczania konia i przyznam, że bardzo mnie ciekawi skąd i dlaczego użyłeś tam tego sformułowania. I myślę, że się prosi o rytmikę :).

    OdpowiedzUsuń
  2. A w ogóle to jeszcze chwila i będzie 1000 wyświetleń! :D Możesz mnie zaprosić na czekoladę z tej okazji - Twoja Joanna "Sęp" N.

    OdpowiedzUsuń
  3. >> "A teraz go opublikuję na swoim blogu. Niech żyje konsekwencja, hehe."
    Akurat w kwestii tego, by więcej nie pisać jestem w miarę konsekwentny - od tamtego czasu powstało raptem kilka wierszy w chwilach mojej wielkiej słabości, ale w proporcji do tego, co napisałem przed, to znikoma liczba.

    >> "przerastają mnie stopniem złożoności"
    To chyba źle? Wiersze nie powinny nikogo przerastać, co najwyżej autor może mieć manię wielkości :P A o rytmikę - a jakże - się prosi, ale ja nigdy niczego związanego z rytmem pojąć nie mogłem, a próby pisania heksametrem daktylicznym zaliczam do wyjątkowo nie udanych. (Ale gdzieś taki rodzynek leży w piwnicy, jeśli powódź sprzed 2/3 lat go nie zmyła.)

    A zaprosić mogę na czekoladę i nawet na japońską/chińską herbatę albo prostą polską rozpuszczalną kawę z Tesco i to jeszcze z okazji 987 wyświetlenia, bo do 1000 to trzeba byłoby czekać, zwłaszcza, że pierwsze 500 zostały zaliczone, gdy walczyłem z układem graficznym, a nie odkryłem jeszcze, że jest ustawienie, by nie zliczać głosów z własnego komputera.:D

    OdpowiedzUsuń