Nowy Świat

Nowy Świat

piątek, 19 października 2012

Praga P.

Mieszkałem po prawej (a może lewej? nigdy nie wiem, która strona jest która) stronie Wisły tylko miesiąc, ale pozostawiło mi to szereg różnych wspomnień. Dziś chciałbym podejść do nich z trochę większym dystansem w luźno skomponowanym wierszu.

Na Pradze nocą
Gdy skini się grzmocą
I żuchw łamanych rozchodzi się trzask
Chwiejnym krokiem
Idziemy pod obłokiem
Zewsząd oblewa nas neonów blask

Oblana moczem brama
Oliwi się sama
Na murze Legii widnieje znak
Ktoś kroczy pijany
Ktoś odpiera ściany
Pod nocnym sklepem bełkocze coś wspak

Rzuca mi kurwę
Ja trafiam na wyrwę
Tak oto nocy pieczętuje się los
Otaczam więc kołem
Śniącą Pszczołę
Co by nie dostać za darmo w nos

Przed metra budową
Pod nocy osnową
Dawcy narządów na swych rumakach mkną
Motorów wrzaskiem
I lśniącym kaskiem
Sny marzycieli w drobne wióry tną

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz