「風鈴、闇を裂き
生暖かい風と息を殺し
朽ち果ての夢で廻る
ハルカカナタ
滲む空はただただ・・・」
DIR EN GREY - 「艶かしき安息、躊躇いに微笑み」
Było już tutaj wiele razy o ciemności i innych takich smętach, ale muszę przyznać, że noc, kiedy leży się samemu w łóżku i spogląda na bardzo słabo oświetlony stojącą za oknem lampą sufit, przynosi wiele różnych przemyśleń.
Wczoraj, dla przykładu, pomyślałem sobie, że jest tyle rzeczy, które chciałbym umieć usunąć ze swojej osoby. Przyszedł mi znów na myśl Sartre i to, że przez 26 lat życia zbierana esencja mojego życia jest w większości nie moja, ale stanowi kopię esencji innych ludzi, to jeszcze wiele z tego, co jest we mnie, chciałbym usunąć. Zwłaszcza chciałbym pozbyć się od zależności od innych ludzi, takie niepotrzebnej psychologicznej więzi, gdyż większość z nich okazuje się bardzo zbędna albo zawodzi, gdy człowiek takiej więzi chciałby się pochwycić.
26 lat, w tym ponad 7 świadomego poszukiwania esencji własnego bytu. Rzekłbym, że nawet połowę z tego pozyskałem byle jak, wypełniłem się byle czym. Jestem mniej pusty niż kilka lat temu, ale wypełniony bezwartościową treścią albo tym, co tylko przeszkadza stać się kimś, kto nie uzależnia się byle łatwo od byle kogo. Moja walka o niepodległość od reszty ludzkości została wczoraj zawrócona o pół drogi, którą przebywałem przez ostatnie lata…
Współczuję szczerze i mam nadzieję, że Ci się uda jednak wrócić do niezależności :/. Też do tego zmierzam, a tymczasem niestety życie traktuje to dążenie moje jako wyzwanie dla swojej pomysłowości :/. A jeśli Ci się nie uda, to mam nadzieję, że będziesz przynajmniej zależny od kogoś sensownego ;) (co ponoć się jeszcze czasem zdarza. Ponoć)
OdpowiedzUsuńHeh, a mi się wydaje, że lepiej nie mieć nadziei na nic, choć z drugiej strony trudno w nic nie wierzyć...
OdpowiedzUsuńPlus - mamy 1000 wyświetleń - to jaką czekoladę kupić? ;)
A jak Google wyświetla Ci daty przy komentarzach? Bo mnie uporczywie w czasie japoński, czego nie mogę zmienić. Grr...
OdpowiedzUsuń