W ramach wypełniania czasu oczekiwania na kolejne posty – bo ponoć istnieje taka osoba, która czeka – proponuję kolejny marny wiersz z serii dedykowanych. Ostrzeżenie przed rymami częstochowskimi jest ostatnim ostrzeżeniem w sprawie wierszy, które pojawi się na tym blogu. Właściciel bloga nie bierze odpowiedzialności za szkody wynikające z czytania jego zawartości.
(A.)
Przyleciał do mnie kiedyś mój wierny przyjaciel w niedoli
druh samotny o sercu jak śnieg białym
Co dusze ma czystą i w swym dążeniu do szczęścia
niestrudzony wiernie dąży wytrwały
Jak zwykle na mój widok przygniecionego zwykłej tęsknoty
codziennej meczącej czekaniem
Rzuca w moją stronę jakże prostym, acz głębokim
i niełatwym w odpowiedzi pytaniem
„Marzycielu stroskany, zastanów się proszę chwilę i mi odpowiedz
bez pośpiechu powolutku
Czy aby biel mojego serca to nie czystość, lecz śnieg biały?
Jaki jest kolor smutku?”
„A może to kolor traw, wiosennych liści i pomiędzy nadzieją
kryjących się cieni
Tryskający głupio i bez sensu, przyspieszający bicie serca – może smutek
jest koloru żywej zieleni?”
„A może barwa chłodnego morza i błękit nagi jak kłamstwo
letniego nieba
Co przypomina nam o tych ludziach, jest kolorem który smutkowi
przypisać trzeba?”
„A może odcień tętniącego serca, czerwień i purpura w żyłach
wrzącej krwi
Co burzy się gdy w dali cichną kroki a wciąż dźwięczy w uszach
odgłos zatrzaskiwanych drzwi?”
„A może farba, którą bierze z siebie Słońce i maluje nią całe
pola dojrzałego żyta
Jest tą, która samotność wróży, bo wokoło radość a człowieka
ból za serce chwyta?”
Ja tą mową zdziwiony, milknę na chwilę – trwam cicho
w zadumie pogrążony
Podnosząc szklane oczy ku srebrzystobiałym piórom druha
głosem rzekę roztrzęsionym:
„Kolor smutku jest jak blask gasnący w oczach odchodzącego
od Ciebie człowieka
Gdy wiesz, ze idzie w swoją własną stronę, i już żadna Was wspólna
przyszłość nie czeka”
„Kolor smutku jest jak barwa chłodniejącego w ostrym zimowym
mrozie oddechu
Gdy przed oczyma masz wciąż kolor wiosennych liści i dźwięk jesienny
płomiennego śmiechu”
„Kolor smutku jest głęboki jak niebo i ma zapach cierpki
wiosennej rosy
W której dźwięczą łkaniem porzucone myśli i miotają się
samotne głosy”
Końcem lutego 2007 r.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz